Nawet akumulatorem zasilającym sygnalizator drogowy zainteresował się 25-latek z gminy Górno, który został wczoraj zatrzymany przez kieleckich policjantów. Mężczyzna włamał się do przenośnego urządzenia w miniony piątek, wczesnym rankiem. Wczoraj funkcjonariusze z Wydziału do walki z Przestępczością Przeciwko Mieniu odzyskali skradzione mienie i przedstawili zarzuty włamywaczowi. Mężczyźnie grozi do 10 lat więzienia.

Do zdarzenia doszło w miniony piątek, wczesnym rankiem. Pracownicy firmy budującej jedną z dróg w gminie Daleszyce, gdy zjawili się na placu zauważyli niedziałający sygnalizator świetlny. Kiedy sprawdzili urządzenie stwierdzili, że ktoś wyłamał kłódkę i ukradł akumulator zasilający warty 350 złotych. Sprawę kradzieży przekazali stróżom prawa dopiero wczoraj, ale mundurowi bardzo szybko znaleźli rozwiązanie zagadki. Policjanci z Wydziału do walki z Przestępczością Przeciwko Mieniu kieleckiej komendy przypuszczali, że skradzionego akumulatora trzeba szukać na terenie jednej z posesji w gminie Górno. I nie mylili się. Akumulator został odnaleziony, a wraz z nim mężczyzna podejrzewany o włamanie. Okazał się nim 25-latek, w przeszłości już notowany. Podejrzany został zatrzymany i trafił na przesłuchanie.

Mężczyzna przyznał się do kradzieży z włamaniem, za co może mu grozić do 10 lat więzienia.

Opr. KM


Źródło: KMP w Kielcach