O fantastycznej integracji mieszkańców sołectwa Przełom z gminy Mniów można śmiało mówić patrząc na festyn rodzinny, jaki tu zorganizowano po raz pierwszy w historii. Były dmuchańce dla najmłodszych, malowanie twarzy, gry i konkursy z nagrodami dla całych rodzin, a na ochłodę lody, pyszny poczęstunek i oczywiście wspólne tańce. Na wszystko mieszkańcy zrzucili się sami.

Pomysł zorganizowania festynu rodzinnego w sołectwie Przełom padł ze strony radnej Renaty Szcześniak podczas zebrania sołeckiego, na którym mieszkańcy wybierali sołtysa. – Sołectwo Przełom składa się z trzech miejscowości: Pielaki, Przełom i Olszyna. Są one nieco oddalone od siebie, a festyn miałby służyć przede wszystkim integracji. Podczas takiego wydarzenia można nie tylko wspaniale spędzić czas całymi rodzinami, ale też w luźniejszej atmosferze porozmawiać o nurtujących nas problemach i o potrzebach, a także przedstawić ciekawe pomysły na rozwój wszystkich trzech miejscowości – mówi radna sołectwa Przełom, Renata Szcześniak, pomysłodawczyni i główna inicjatorka wydarzenia.

Trzeba przyznać, że w przypadku mieszkańców tego sołectwa potwierdziło się powiedzenie, że razem można więcej. Wspólnie zakasali rękawy i ruszyli do działania. – Rozmowy na temat organizacji festynu trwały już od kwietnia. Borykaliśmy się niestety z brakiem funduszy, zatem postanowiliśmy przejść dosłownie dom w dom z zaproszeniami i przy tej okazji prosiliśmy mieszkańców o drobne składki – przyznaje radna, Renata Szcześniak.

Jak postanowili, tak zrobili. Zaangażowała się cała Rada Sołecka, w skład której wchodzą Wiesława Wrześniowska, Edyta Rogula i Kamila Schabek na czele z sołtysem Henrykiem Szymkiewiczem. – Mieszkańcy okazali się niezwykle wyrozumiali i chętnie przekazywali środki na organizację pierwszego w historii festynu rodzinnego w naszym sołectwie – mówi sołtys Henryk Szymkiewicz.


Za zebrane od mieszkańców pieniądze organizatorzy wynajęli z myślą o najmłodszych mieszkańcach trzech miejscowości dmuchańce. – Był to dmuchany zamek i basen wypełniony kulkami. Maluchy miały tu świetną zabawę. Poza tym, kupiliśmy farby do malowania twarzy, a dzięki temu, że mamy bardzo uzdolnioną plastycznie mieszkankę Weronikę Pacak, to wszystkie maluchy chodziły z pięknie wymalowanymi buźkami – mówi radna, Renata Szcześniak. Dodatkowo za uzbierane pieniądze zakupiono kiełbaski na grilla i napoje, słodycze, a także nagrody, jakie można było zdobyć w konkursach. Nie zawiedli też sami mieszkańcy. – Nikt nie przyszedł z pustą ręką. Każdy dodatkowo coś przyniósł na wspólny stół. Były pyszne sałatki i ciasta. Nawet pan wójt z małżonką przynieśli jagodzianki – zachwalają organizatorzy, którzy podczas festynu zaplanowali wiele różnych zabaw integracyjnych dla całych rodzin, jak chociażby skakanie w workach, konkurs na temat wiedzy o bezpieczeństwie i bajkach dla dzieci. Najwięcej jednak emocji wzbudziło przeciąganie liny, która w efekcie końcowym pękła. Takiego obrotu sprawy co prawda uczestnicy tej konkurencji nie spodziewali się, ale jak sami przyznają zabawa była lepsza niż jakby mieli wybrać zwycięzców.

Pod wielkim wrażeniem organizacji wydarzenia był wójt gminy Mniów, Piotr Wilczak. – To niesamowite, jak mieszkańcy potrafili się zintegrować. Nie dosyć, że sami zrobili składkę na organizację festynu, to jeszcze każdy coś przyniósł. Widać jak wielka potrzeba istnieje wśród społeczeństwa do wyjścia z domu, otwarcia się na drugiego człowieka, wspólnej integracji, rozmów i zabawy. Jestem przekonany, że po tym festynie zawiążą się nowe przyjaźnie, a może i nawet powstaną kolejne wspaniałe pomysły na rozwój miejscowości – mówi wójt gminy Mniów, Piotr Wilczak.

Jak zapowiedzieli pomysłodawcy i organizatorzy przedsięwzięcia, festyn rodzinny w sołectwie Przełom na stałe wpisze się w kalendarz wydarzeń tej miejscowości. Mieszkańcy już postanowili przeznaczyć na ten cel część przyszłorocznych środków z funduszu sołeckiego. Trzeba przyznać, że takiej integracji, pomysłowości i zorganizowania można tylko pozytywnie pozazdrościć.

Galeria