Stowarzyszenie Quo Vadis z Mniowa już po raz drugi postanowiło spełnić dziecięce marzenia. Wśród nich były te zwyczajne, jak lalki, miśki czy też rolki, ale były też i te bardziej niezwykłe, jak baletki dla siostry kochającej taniec czy też przejażdżka wozem strażackim. W drugiej edycji akcji „Spełniamy dziecięce marzenia” uszczęśliwiono dwadzieścia jeden dzieci.

„Spełniamy dziecięce marzenia” to akcja zainicjowana w ubiegłym roku przez obecnego wójta gminy Mniów Piotra Wilczaka i wicedyrektor Szkoły Podstawowej im. Jana Pawła II w Mniowie, Sylwię Krawiec. – Wszystko w ramach działalności Stowarzyszenia Quo Vadis z Mniowa. Długo zastanawialiśmy się jak uszczęśliwić najmłodszych mieszkańców gminy i wpadliśmy na pomysł podjęcia próby spełnienia ich marzeń. Marzeń zarówno tych najprostszych, jak i tych bardziej niezwykłych – mówi wójt gminy Mniów, Piotr Wilczak.

I chociaż wiedzieli, że nie uda im się spełnić wszystkich marzeń, to postanowili spróbować uszczęśliwić chociaż część dzieci, zachęcając ich przy okazji akcji do wspólnej zabawy i integracji. – Poprosiliśmy uczniów ze wszystkich szkół z terenu gminy Mniów z klas od I do III, aby na karteczkach zapisały swoje największe marzenie i podpisały się. W tym roku z każdej szkoły wylosowaliśmy po pięcioro dzieci – mówi Barbara Kolus ze Stowarzyszenia Quo Vadis. – Dzieci pisały, że chciałyby dostać wymarzoną lalkę, misie, klocki lego, korki czy też rolki, a nawet marzyły o jeździe konnej. Można powiedzieć, że były to typowe dziecięce pragnienia – mówi Barbara Kolus. – Najbardziej jednak zaskoczyły nas dwa zupełnie nietypowe marzenia. Jedna z dziewczynek nie chciała nic dla siebie, a za to poprosiła o baletki dla siostry, która kocha taniec. Ogromnie wzruszyła nas dobroć jej serca. Oczywiście spełniliśmy to marzenie. Natomiast marzeniem innego dziecka była przejażdżka wozem strażackim – wymienia Barbara Kolus, która potwierdza, że i to marzenie zostało spełnione. – Poprosiliśmy o pomoc druhów z jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej w Grzymałkowie. Bez wahania zgodzili się przyjechać, a chłopczyk odbył niezapomnianą przejażdżkę wraz ze swoim tatą, który miał łzy w oczach patrząc na radość swojego synka. Poza tym, druhowie obdarowali go piękną maskotką strażacką. To było niesamowite – dodaje Barbara Kolus.

Warto zaznaczyć, że środki na spełnianie dziecięcych marzeń Stowarzyszenie Quo Vadis pozyskało w ramach zewnętrznego dofinansowania. – W ubiegłym roku udało nam się spełnić piętnaście losowo wybranych dziecięcych marzeń. W tym roku spełniliśmy ich o sześć więcej – poinformowali członkowie Stowarzyszenia Quo Vadis, którzy w ramach akcji w niedzielę 6 października zaprosili dzieci ze wszystkich szkół z gminy Mniów na wielki piknik, jaki odbył się na terenie kompleksu sportowego w Mniowie.


A tu zabawa była znakomita. Na najmłodszych czekały ogromne dmuchańce. Były też bańki mydlane i malowanie twarzy, a na deser pyszne owoce. Na wszystkich czekała też herbata, kawa i oczywiście potrawy z grilla. Było też mnóstwo konkursów i turniej gier sportowych, a wiele emocji wzbudził rozegrany mecz. W nagrodę najlepsi otrzymali piłki i torby sportowe. Kulminacyjnym momentem było spełnienie marzeń losowo wybranych dzieciaków. Było wiele emocji i łzy wzruszenia, a także wielka radość maluchów.

Druga edycja pikniku, podczas którego członkowie Stowarzyszenia Quo Vadis spełniali dziecięce marzenia zgromadziła blisko trzysta osób. Wszyscy spędzili to niedzielne popołudnie na sportowo, wspaniale bawiąc się przy dobrej muzyce. Trzeba przyznać, że takie inicjatywy to prawdziwie piękny wzór do naśladowania.

Galeria