Niepodległość i Patriotyzm– to słowa odmieniane każdego listopada przez wszystkie przypadki i na wszystkie sposoby.

W erze smartfonów i cyfryzacji wszystkiego, przed odpowiedzialnymi za niesienie „kaganka oświaty” i edukacji młodych pokoleń stoją realne problemy, z którym zderzają się starając się krzewić wśród uczniów patriotyzm. Listopadowe święto już kalendarz plasuje między słotą, a mrozem. Na to nakłada się tradycja świętowania “moralnych zwycięstw” czyli faktycznych klęsk broczących krwią tysięcy patriotów.

W podległej Powiatowi kieleckiemu nowej szkole w Łopusznie, którą oddano do użytku w bieżącym roku szkolnym obchody Narodowego Święta Niepodległości, które odbyły się w dniu 7 listopada, znacznie różniły się od tych z poprzednich lat i tych, które standardowo przedstawiają inne placówki oświatowe.

-Tak, według mnie właśnie o to chodzi, żeby pokazywać młodzieży, że nie trzeba świętować 11 listopada z marsowymi, jesiennymi minami – powiedziała dyrektor Powiatowego Zespołu Szkół w Łopusznie Teresa Pasowska.


– Każdego roku kłopot sprawia formuła szkolnej akademii. Naprawdę trudno zazdrość nauczycielom, którzy chcieliby wykorzystać ten “format”, a chcieliby rzeczywiście świętować radość przy pomocy tzw. piosenek patriotycznych. Nie bardzo jest z czego wybierać, bo w naszych pieśniach narodowych króluje smutek, żal, śmierć krew i ucisk zaborców. Wystarczy wczytać się w dostępne scenariusze większości patriotycznych apeli szkolnych, aby popaść w melancholię. –powiedziała Agata Świeboda, nauczycielka z PZS w Łopusznie od wielu lat przygotowująca młodzież do występów artystycznych

-Największym wyzwaniem dla nas jest znalezienie treści i formy, które będą skutecznie prezentowały patriotyzm młodzieży – niezależnie od tego, czy nauczyciel będzie chciał to robić na smutno czy na wesoło. Młode pokolenia są wyczulone na fałszywe nuty jak mało kto i nie dziwmy się, jeśli w podobnych sytuacjach uciekają w czarny humor- kontynuowała swoją wypowiedź dyrektor Teresa Pasowska.

Do Akademii Patriotycznej zostały wplecione oprócz już tradycyjnie śpiewanych pieśni legionowych również współczesne kompozycje Jacka Kaczmarskiego, Przemysława Gintrowskiego i Jana Pietrzaka. W wykonaniu uczniów PZS Karoliny Wawrzeńczyk, Kacpra Nogi, Wiktorii Titkin i Julii Świercz zabrzmiały takie utwory jak „Mury”, „Żeby Polska była Polską” czy „Nad pastwiskami”.

– Nikogo nie dziwi, że dzieci, młodzież i dorośli świętują Halloween, ale jak mówimy, że przygotowujemy stroje i piosenki na Akademię Niepodległości, to nasi znajomi pukają się w czoło. Zapewniam, że frajdę mamy z tego ogromną! -powiedziała Karolina Wawrzeńczyk, uczennica PZS, która brawurowo wykonała utwór Kaczmarskiego „Mury”.

-Może to nie jest tak do końca, że śpiewanie pieśni patriotycznych w gronie znajomych jest równie fajnym sposobem na spędzenie wolnego czasu, co karaoke czy śpiewanie kolęd, ale ja naprawdę to lubię- kontynuowała Karolina.

Dużym wydarzeniem dla całej społeczności szkoły podczas uroczystej akademii był fakt, iż uczniowie klas pierwszych łopuszańskiej szkoły powiatowej mieli możliwość posadzenia 11 sztuk klonów. Każde drzewo otrzymało swoją niepowtarzalną nazwę.

To uczniowie sami zdecydowali, jakie ich drzewo będzie nosiło miano. Wśród oryginalnych nazw znalazły sie takie jak „Inka”, „Kubuś Puchatek”, „Star”, „Sergiusz”, „Viktoria” „Tradycja” czy „Vita”. Przedstawiciele każdej z 11 klas pierwszych sadzących drzewa publicznie przed całą społecznością szkoły uzasadniali swój wybór, kierowany historią, promocją zdrowia, czy fascynacją filozofii Kubusia Puchatka.

Emocjonującym momentem Akademii Patriotycznej było wydarzenie związane z wypuszczeniem w powietrze przez uczniów ostatnich klas maturalnych gołębi pokoju.

Jak powiedziała dyrektor było to ekscytujące wydarzenie, które miało podwójne znaczenie dla uczniów. Z jednej strony gołąb jako symbol pokoju a z drugiej to takie znaczące pokazanie, że tak jak gołębie uczniowie klas maturalnych niedługo opuszczą, szkołę i będą korzystać z dorosłości i wolności.