Niestety! Pomimo ciągłych i licznych apeli, osoby starsze nadal bywają pokrzywdzeni przez oszustów działających pod legendą „na policjanta”, „na wypadek”. W środę w godzinach popołudniowych mieszkanka powiatu starachowickiego odebrała telefon od rzekomej córki. Uwierzyła w opowieść oszustki i straciła swoje oszczędności. Kobieta przekazała 44000 złotych.
W środowe popołudnie do Komendy Powiatowej Policji w Jędrzejowie wpłynęło zgłoszenie, z którego wynikało że do starszego małżeństwa zadzwoniła kobieta podająca się za ich córkę. Rzekoma córka powiedziała, że miała wypadek, w którym potrąciła kobietę w ciąży. Następnie w słuchawce seniorzy usłyszeli głos drugiej kobiety – podającej się policjantkę, która poinformowała, że córka może pójść do aresztu jednak może tego uniknąć po wpłaceniu kaucji. 81-letnia kobieta i jej 79-letni mąż uwierzyli w historię przekazaną przez oszustki i postąpili zgodnie z ich wskazówkami. Oszczędności w kwocie 44000 złotych zabrał nieznany mężczyzna, który w niedługim czasie od rozmowy telefonicznej pojawił się przed ich posesją.
Apelujemy o ostrożność i ograniczone zaufanie do osób, które słyszymy w słuchawce naszych telefonów. Pamiętajmy, że nasi współrozmówcy mogą podać się za każdego – współmałżonka, dziecko, wnuka, urzędnika, policjanta czy pracownika banku. Kiedy telefonująca do nas osoba opowiada niecodzienną, wręcz sensacyjną historię, wywiera presję czasu, nie pozwala przerwać rozmowy, pyta o nasze oszczędności najlepiej się rozłączmy oraz natychmiast zadzwońmy na Policję. Nigdy i pod żadnym pozorem nie przekazujmy naszych pieniędzy oraz kosztowności obcym osobom. Uważajmy, nie dajmy szansy oszustom!
Opr.PK
Źródło: KPP w Starachowicach


