3.5 C
Kielce
niedziela, 11 stycznia, 2026
Strona głównaAktualnościPrzeżył piekło na ziemi

Przeżył piekło na ziemi

Zobacz

Ziemia Morawicka wydała wielu zasłużonych mieszkańców. O wielu bohaterach nie usłyszymy, po wielu ślad zaginął. Jednak dzięki wspomnieniom rodzinnym, spisanym dziennikom, książkom i zapiskom mamy pisemny dowód trudnej i ciężkiej pracy naszych przodków, ich determinacji i walki o życie. Pani Marianna Węgrzyn przybliża postać Bolesława Dziewięckiego, o którym możemy przeczytać w książkach pt. „Z dna piekła…” i „Dom pod lipą”.

W 2015 roku ukazała się książka autorstwa Bolesława Dziewięckiego, wydana przez jego córki. Nosi tytuł Z dna piekła. Moje przeżycia w niemieckich obozach koncentracyjnych 1943-1945. Tak mogłaby się zaczynać zwykła recenzja książki. Ale tym razem chodzi bardziej o osobę autora.

Książka Z dna piekła… powstała na podstawie zapisków prowadzonych przez Bolesława Dziewięckiego po powrocie z wojennej tułaczki. Relacjonuje on dzień po dniu swoje przeżycia w obozach, które były prawdziwym piekłem na ziemi. Powojenne losy ojca opisała Barbara Dziewięcka-Figiel w książce Dom pod lipą.

 

Bolesław Dziewięcki urodził się w 1913 roku w Dębskiej Woli w gminie Morawica. Miał młodszego o rok brata Władysława. Rodzice to: Stanisław Dziewięcki, kowal, i Waleria Czuba z Jędrzejowa. To w tym właśnie mieście uczył się młody Bolesław w seminarium nauczycielskim. Ukończył je w 1934 roku. Naukę kontynuował w szkole podchorążych we Lwowie. W grudniu 1935 roku rozpoczął pracę jako nauczyciel w Puzowie na Wołyniu. W tamtych stronach poznał swoją przyszłą żonę Kazimierę. Ślub wzięli w lipcu 1939 roku w jej rodzinnym mieście – Starym Sączu. Po klęsce wrześniowej przyjechali do Jędrzejowa, uciekając przed nasilającymi się represjami ze strony Ukraińców.

Bolesław rozpoczął działalność konspiracyjną w Armii Krajowej, w Obwodzie Jędrzejów, pod pseudonimem „Koraban”. Wziął udział m.in. w pierwszym zamachu na Helmuta Kappa, okrutnego gestapowca, który był postrachem Jędrzejowa. 13 czerwca 1943 roku został aresztowany i osadzony w więzieniu kieleckim. Nie wydał nikogo, mimo okrutnych tortur i faktu, że jego żona z miesięczną córeczką też były w rękach Niemców.

Przez dwa lata doświadczył koszmaru niemieckich obozów koncentracyjnych. Do Birkenau trafił razem z kolegą z AK, potem przeniesiono go, już samego, do Auschwitz. Kolejny był Buchenwald i obóz pracy „Dora”, gdzie w tunelach pod ziemią spędził dziewięć miesięcy przy produkcji pocisków V1 i V2. Z powodu zbliżającego się frontu w marcu 1945 roku ewakuowano wszystkich jeńców, wypędzając ich na morderczą pieszą wędrówkę bez celu. Mijali m.in. kobiecy obóz w Ravensbruck. W drodze zastał go koniec wojny. Do Polski wrócił w czerwcu 1945 roku.

Podczas koszmarnych dwóch lat spędzonych w obozach stracił nadzieję, że zobaczy jeszcze swoich bliskich. Pojawiło się pragnienie śmierci, która położy kres męczarniom. Zdarzyło się jednak coś, co odtąd trzymało go przy życiu: „Przysłano mi raz z domu bułeczki swego wypieku. Trochę rozdałem. W czasie pracy nie wolno jeść, ale po kryjomu dało się skubać w kieszeni. Ułamywałem właśnie po kawałeczku ową bułeczkę, ale jakoś trudno to szło. Wyjąłem bułeczkę nadskubaną i zauważyłem w środku papier. Rozdłubałem ostrożnie. Jezus Maria! Fotografia córeczki w króliczym futerku! Łzy pociekły mi z oczu. Nie było czasu i dobrego światła na przyglądanie sie fotografii. Od tej pory, gdy spaliśmy już w barakach, odchodziłem w samotne miejsce, tam przyglądałem się dziecku, marzyłem o wolności. Stało się ono moim celem życia na nowo.”

Po powrocie do Polski Dziewięcki osiadł z żoną na Dolnym Śląsku, w Opolnicy. Założył tam pierwszą powojenną szkołę, w której był nauczycielem. Najpierw mieszkali w budynku szkolnym, a od 1959 roku w tzw. pastorówce. Oprócz najstarszej Marysi, przyszło na świat jeszcze czworo dzieci: Ludmiła, Małgorzata, Jan i Barbara. Gdy dorośli, rozjechali się, niektórzy nawet za granicę. Bolesław zmarł w 1989 roku i pochowany został w parafii św. Rodziny we Wrocławiu, w kwaterze akowców. Obok spoczywa jego dowódca Hieronim Piasecki i towarzysz broni Kazimierz Karkowski.

 Marianna Węgrzyn

Aktualności

Ponad 700 osób na parkiecie. Międzypokoleniowy Bal Babci i Dziadka w Piekoszowie zachwycił rozmachem

Ponad 700 osób bawiło się na parkiecie podczas Międzypokoleniowego Balu z okazji Dnia Babci i Dziadka, który odbył...

Polecamy


Fatal error: Uncaught ErrorException: file_put_contents(): write of 8192 bytes failed with errno=122 Disk quota exceeded in /home/klient.dhosting.pl/ckinfopl/ckinfo.pl/public_html/wp-content/plugins/litespeed-cache/src/file.cls.php:172 Stack trace: #0 [internal function]: litespeed_exception_handler(8, 'file_put_conten...', '/home/klient.dh...', 172, Array) #1 /home/klient.dhosting.pl/ckinfopl/ckinfo.pl/public_html/wp-content/plugins/litespeed-cache/src/file.cls.php(172): file_put_contents('/home/klient.dh...', '/*! jQuery Migr...', 2) #2 /home/klient.dhosting.pl/ckinfopl/ckinfo.pl/public_html/wp-content/plugins/litespeed-cache/src/optimize.cls.php(809): LiteSpeed\File::save('/home/klient.dh...', '/*! jQuery Migr...', true) #3 /home/klient.dhosting.pl/ckinfopl/ckinfo.pl/public_html/wp-content/plugins/litespeed-cache/src/optimize.cls.php(769): LiteSpeed\Optimize->_build_single_hash_url('https://c0.wp.c...', 'js') #4 /home/klient.dhosting.pl/ckinfopl/ckinfo.pl/public_html/wp-content/plugins/litespeed-cache/src/optimize.cls. in /home/klient.dhosting.pl/ckinfopl/ckinfo.pl/public_html/wp-content/plugins/litespeed-cache/src/file.cls.php on line 172