Kłęby czarnego dymu pojawiły się tuż przed godziną 10 rano. Pożar w szkole podstawowej w Brynicy wybuchł niespodziewanie i tylko błyskawiczna ewakuacja pozwoliła uniknąć nieszczęścia. Na miejscu natychmiast pojawiła się Ochotnicza Straż Pożarna z Brynicy i policja. Całe szczęście… to były tylko ćwiczenia.

Bez wątpienia ten dzień uczniowie szkoły z Brynicy zapamiętają na długo. – Rozległ się alarm. Pani kazała nam spokojnie i bez paniki wstać i ustawić się w pary. Wszystko zostawiliśmy i wyszliśmy na korytarz, na którym było bardzo dużo dymu. Potem wyprowadzono nas na plac szkolny – relacjonowali uczniowie szkoły.

Kiedy rozległ się alarm zdezorientowani uczniowie i nauczyciele zastanawiali się, co się dzieje. Niezwłocznie, aczkolwiek ze spokojem rozpoczęto akcję ewakuacyjną. Ponad 180 osób wyprowadzono z budynku w niecałe dwie minuty. Kiedy na miejsce przyjechali strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej z Brynicy natychmiast rozpoczęli akcję gaśniczą. W trakcie okazało się, że wewnątrz budynku jest człowiek. Dwóch strażaków w maskach tlenowych przedarło się przez kłęby dymu. Po chwili wynieśli nieprzytomną kobietę i rozpoczęli jej reanimację.

Całe szczęście to była tylko próbna ewakuacja połączona z pokazem ratownictwa. – Nikt nie wiedział o tym, że planujemy przeprowadzenie próbnej ewakuacji – zapewniał Tomasz Gruszczyński, dyrektor SP w Brynicy, tłumacząc to koniecznością sprawdzenia w praktyce przygotowania na wypadek zagrożenia. – Nauczyciele zachowali spokój i perfekcyjnie opanowali panikę dzieci. Udało się wyprowadzić wszystkich w niecałe dwie minuty – poinformował Tomasz Gruszczyński, dyrektor SP w Brynicy. – Pomysł uważam za doskonały. Stworzono idealne warunki do sprawdzenia przygotowania nauczycieli na wypadek sytuacji kryzysowej. W mojej ocenie wszyscy zachowali się doskonale, również uczniowie, dla których było to zapewne duże przeżycie, ale jednocześnie też doskonałe ćwiczenie na wypadek nieszczęścia – mówił wójt gminy Piekoszów, Zbigniew Piątek. – Podczas ewakuacji należy zachować całkowity spokój i opanowanie. Zachowanie nauczycieli, jak również uczniów w szkole w Brynicy oceniam bardzo dobrze. Są doskonale przygotowani na wypadek konieczności przeprowadzenia ewakuacji – powiedział tuż po zakończeniu akcji Dariusz Śliwa, naczelnik OSP w Brynicy i Prezes Zarządu Gminnego OSP w Piekoszowie, wraz z którym w akcji udział wzięli również druhowie: Robert Gamoński, Marcin Krauze, Tadeusz Majka, Piotr Piłat i Jerzy Zapała.

Próbna ewakuacja szkoły stała się także doskonałą okazją do przeprowadzenia pokazu udzielania pomocy osobie poszkodowanej w pożarze. Uczniowie mogli zapoznać się również z pracą strażaków i spróbować swoich sił w gaszeniu. Poza tym, funkcjonariusze policji z Komisariatu Policji w Chęcinach przekazali informacje dotyczące bezpieczeństwa. Najmłodsi mogli także wsiąść do radiowozu. – Rozmawialiśmy z uczniami głównie o zasadach bezpieczeństwa w domu i w drodze do szkoły. Przekazywanie tej wiedzy dzieciom od najmłodszych lat jest bardzo ważne – podkreślała Marzena Marszałek z Komisariat Policji w Chęcinach.

Jak podkreślano, głównym celem próbnej ewakuacji było zapoznanie uczniów i pracowników szkoły z praktycznym zastosowaniem procedur dotyczących zachowania się w przypadku wybuchu pożaru lub powstania innego zagrożenia dla życia i zdrowia. Przeprowadzona sprawnie akcja ewakuacyjna pokazała, że pracownicy brynickiej szkoły są bardzo dobrze przygotowani do postępowania na wypadek pożaru.

Galeria