W niedzielę 16 czerwca w Sukowie odbyła się druga edycja Charytatywnego Biegu Dla Ani, młodej mieszkanki gminy Daleszyce, która z dnia na dzień straciła władzę w nogach. Upalana pogoda nie pokrzyżowała planów organizatorów, a uczestnicy wydarzenia stanęli na wysokości zadania zajmując pozycje na linii startu. Oprócz biegów i hektolitrów wylanego potu były liczne licytacje, ale przede wszystkim dobra zabawa. Patronat honorowy nad wydarzeniem objął burmistrz Miasta i Gminy Daleszyce Dariusz Meresiński.

Miasteczko zawodów zlokalizowane było przy kompleksie sportowym „Orlik” obok Szkoły Podstawowej w Sukowie.

Uczestnicy nie zawiedli

Jako pierwsze na linii startu ustawiły się dzieci wraz z młodzieżą. Zawodnicy pobiegli w podziale na cztery kategorie wiekowe na dystansach: 200, 400, 800 i 1500 metrów. O godzinie 14.45 wystartowali uczestnicy Nordic Walking. Mieli do pokonania dystans o długości 6,3 km. Bieg główny odbył się o godzinie 15.00. Jego dystans wynosił również 6,3 km. W blokach startowych ustawiło się w sumie blisko dwustu uczestników! Dochód z opłat startowych zostanie przekazany na rehabilitację Ani.


– Anię można stawiać za wzór i przykład. Pokazała niezłomny charakter i niesamowity upór w dążeniu do celu i to, że wiele można zrobić i wiele osiągnąć pod warunkiem, że się bardzo chce. Jej charyzma powinna być wzorem do naśladowania, bo zwykle poprzeczki w życiu stawiamy sobie wysoko, ale nie zawsze jesteśmy konsekwentni w dążeniu do ich pokonywania. Ania ma jeden najważniejszy cel, chce chodzić. I dzisiaj wszyscy się tu zgromadziliśmy po to, aby pomóc jej ten cel osiągnąć – powiedział Dariusz Meresiński, burmistrz Miasta i Gminy Daleszyce.

Wydarzeniem towarzyszącym biegom były liczne licytacje fantów podarowanych przez sponsorów i darczyńców. Do kupienia przekazano prace plastyczne, książki z dedykacjami, sesje zdjęciowe, wejściówki na różne wydarzenia, vouchery do dietetyka i wiele innych. Była też prawdziwa gratka dla kibiców szczypiornistów, koszulka Mistrza Polski Klubu Vive z podpisami zawodników.

Przypomnijmy…

Problemy Ani Kruk zaczęły się od bólu nóg. Nikt nie przypuszczał, gdy kładła się spać 20 września 2015 roku, że nazajutrz rano obudzi się jako osoba niepełnosprawna, osoba, która nie może się samodzielnie poruszać. Ania zawsze była bardzo aktywna i ten chart ducha jej nie opuścił. Pomimo ciosu, jaki zadał jej los, postanowiła, że się nie podda i podejmie walkę o powrót do zdrowia. Od ponad trzech lat trwa jej wytężona rehabilitacja, która już przynosi wymierne efekty – Ania znów zaczyna chodzić.

– Moja rekonwalescencja ciągle trwa. Jest to rehabilitacja w wózku, chodzenie w egzoszkielecie, ale też samodzielne ćwiczenia w domu. Postępy są widoczne, jestem więc dobrej myśli. Wierzę, że będzie dobrze i osiągnę zamierzony cel. Moje leczenie związane jest jednak z wysokimi kosztami, ale jest też masa ludzi o dobrych sercach, którzy mi pomagają. Widać to choćby dzisiaj ile osób przyszło, aby mnie wesprzeć. Jestem pod ogromnym wrażeniem. Chciałabym podziękować wszystkim a w szczególności Panu Grzegorzowi Gałuszce, Panu Dariuszowi Meresińskiemu oraz Pani Ani Kosmali. Zarówno organizatorom, sponsorom, uczestnikom biegu, jak i każdemu, kto się tu dzisiaj pojawił. Dziękuję za bieg, za pomoc, za to piękne wydarzenie. Jestem bardzo wdzięczna – powiedziała Ania Kruk.

Organizatorami wydarzenia byli: Zabiegani w Kielcach, Szkoła Podstawowa im. Partyzantów Armii Krajowej Ziemi Kieleckiej w Sukowie, Tomek Biskupski Team. Patronat honorowy nad wydarzeniem objął burmistrz Miasta i Gminy Daleszyce Dariusz Meresiński.

Agnieszka Olech

Galeria