Uważajmy gdy na nasze konto wpłynie niespodziewany przelew BLIK. To może być próba oszustwa – ostrzega Powiatowy Rzecznik Konsumentów.
Oszuści nie próżnują. Tym razem ich ofiarami stają się klienci platform sprzedażowych, którzy coraz chętniej korzystają z zakupów online i płacą BLIKIEM.
Jak działają oszuści?
Zamieszczają fikcyjne ogłoszenie na platformie sprzedażowej i numer telefonu przypadkowej osoby. Gdy kupujący płaci za nieistniejący towar, pieniądze trafiają na konto właściciela wskazanego numeru, który został wykorzystany przez oszustów. Wówczas oszust kontaktuje się z odbiorcą przelewu, twierdząc, że doszło do pomyłki przy wpisywaniu numeru telefonu i nakłania na zwrot środków na inny numer telefonu lub konto. Po otrzymaniu pieniędzy znika. Problem pojawia się gdy kupujący nie otrzymuje towaru i zgłasza sprawę platformie sprzedażowej lub policji. Wtedy już wiadomo, że to oszustwo, a osoba która „oddaje” pieniądze może zostać uznana za pośrednika w oszustwie, mimo że działała w dobrej wierze.
Świętokrzyska Policja apeluje by zachować czujność i zdrowy rozsądek. Jak informuje asp. Maciej Ślusarczyk z Zespołu Prasowego KWP w Kielcach, to zupełnie nowe działanie oszustów z wykorzystaniem BLIKa. Kupującym przez Internet radzi by weryfikowali pojawiające się w sieci ogłoszenia, szczególnie wyjątkowe promocje i okazje, którymi mogą kusić nas przestępcy. Zaleca także ostrożność podczas transakcji internetowych.
Przed nową metodą wyłudzania pieniędzy „na BLIKa” ostrzega także jeden z banków, który 12 stycznia 2026 roku opublikował na swojej stronie internetowej pilny komunikat, w którym ostrzega klientów i radzi jak się zabezpieczyć przed sprytną metodą wyłudzenia. Ważne, by nigdy nie wysyłać pieniędzy na inny numer niż ten, z którego był przelew i przede wszystkim zgłosić nieoczekiwany przelew BLIK do swojego banku – takie rozwiązanie rekomendują bankowi eksperci.
W 2026 roku mają pojawić się nowe regulacje dla platform sprzedażowych w UE, które mają m.in. chronić konsumentów przed nieuczciwymi sprzedawcami.
Zdjęcie ilustracyjne: Freepik


