Zdaniem nowego prezesa Zakładu Usług Komunalnych w Piekoszowie, ZUK powinien służyć gminie i jej mieszkańcom, być przyjazny oraz systemowo realizować swoje obowiązki. Nowy prezes ma wiele planów na rozwój spółki.

Marcin Heliosz stanowisko Prezesa Zakładu Usług Komunalnych w Piekoszowie objął na początku kwietnia bieżącego roku. Ma 47 lat i duże doświadczenie zawodowe. Od 2000 roku był związany z firmą Nordkalk. Pełnił tam między innymi funkcję Dyrektora ds. Produkcji w regionie Europy Centralnej, Dyrektora Operacyjnego i Członka Zarządu Grupy Nordkalk. Pracował w zakładzie w Miedziance. Ukończył Politechnikę Śląską w Gliwicach.

Według nowego prezesa ZUK w Piekoszowie Marcina Heliosza przed spółką stoi wiele wyzwań. – Krok po kroku będziemy rozwiązywać poszczególne problemy. Musimy też zmienić postrzeganie ZUK-u, który powinien służyć gminie i jej mieszkańcom, być przyjazny, a także systemowo realizować swoje obowiązki. Konieczna jest dbałość o własny sprzęt i infrastrukturę, w zakresie nie tyle nowych inwestycji, ale również koniecznych remontów czy prac konserwacyjnych. Sukcesywnie powinniśmy modernizować i usprawniać nasze środki trwałe, w tym ujęcia wód, sieci wodno-kanalizacyjne, przepompownie, czy też oczyszczalnię i na bieżąco o nie dbać – mówi prezes ZUK w Piekoszowie, Marcin Heliosz i dodaje, że zakres rzeczowy i harmonogram będzie zależeć od możliwości finansowych spółki. – Jesteśmy wspólnie z wójtem Zbigniewem Piątkiem po wstępnych rozmowach, zarówno w kwestii oczyszczalni ścieków, jak i innych tematów, w tym dodatkowych usług, które ZUK mógłby realizować, jak chociażby remonty nawierzchni drogowej. Chcemy, aby tym sposobem pieniądze zostały w gminie, czyli w ZUK-u – mówi prezes ZUK w Piekoszowie, Marcin Heliosz i zapowiada, że ZUK zarobione środki wykorzysta na najpilniejsze potrzeby, których nie brakuje. – Prócz dodatkowych usług dla gminy, będziemy kontynuować także działania zmniejszające straty w spółce, w tym chociażby opomiarowanie wszystkich odbiorców, walkę z nielegalnym poborem wody i zrzutem ścieków do naszej kanalizacji oraz podłączania instalacji deszczowej do kanalizacji. Poza tym, chciałbym, aby opłaty za wodę i ścieki były terminowo regulowane, w tym konkretnym przypadku widzę konieczność usprawnienia i po naszej stronie, aby mieszkańcy otrzymywali faktury częściej i regularnie. Każdy przypadek będzie indywidualnie traktowany, adekwatnie do sytuacji klienta – zaznacza prezes Marcin Heliosz.

Z potrzebami i problemami zwracają się już do nowego prezesa również i pierwsi mieszkańcy. – Pierwsze sygnały o potrzebach już do mnie dotarły. Dotyczyły one przede wszystkim potrzeby regularnego opłacania zobowiązań za wodę i ścieki, ryczałtów za wodę, podłączania deszczówki do kanalizacji ściekowej, czy potrzeb modernizacyjnych i budowy nowych rurociągów. Wszystkie traktuję bardzo poważnie – zapewnia prezes Marcin Heliosz.


Jak również zapowiada, w pierwszej kolejności będzie chciał zrobić przegląd obowiązujących zasad i procesów, przyjrzy się też planom utrzymania ruchu sprzętu należącego do spółki, a także przeanalizuje harmonogramy czyszczenia, konserwacji i remontów użytkowanych sieci, między innymi kanalizacji. – Dużą wagę będziemy przykładać do efektywnego wykorzystania naszego sprzętu, który powinien w pierwszej kolejności zabezpieczać potrzeby własne np. zwiększenie kursów beczkowozu na potrzeby przepompowni. Ważny jest też ład i porządek na naszym terenie. Zajmiemy się również problemami zgłoszonymi mi przez mieszkańców. Zgadzam się, że opłaty powinny być naliczane regularnie, zastanowimy się nad możliwościami. Będziemy stopniowo odchodzić od ryczałtów. Rozważymy też zakup zadymiarki do wykrywania nielegalnych przyłączy. Równolegle będziemy zajmować się tematami strategicznymi, inwestycyjnymi, w tym poszukiwaniem możliwości ich sfinansowania – mówi prezes ZUK w Piekoszowie, Marcin Heliosz. – ZUK w Piekoszowie to kompetentny i doświadczony zespół pracowników. Wspólnie dołożymy wszelkich starań, aby dobrze służyć gminie i jej mieszkańcom. Plany na rozwój ZUK w Piekoszowie są dosyć ambitne, jednak musimy mieć świadomość, że realizacja pewnych działań to perspektywa lat, nie miesięcy – dodaje.