Otóż co do zasady, wypadek, któremu pracownik uległ w czasie podróży służbowej, traktuje się na równi z wypadkiem przy pracy. Chyba, iż postępowanie pracownika nie miało związku z wykonywaniem powierzonych mu zadań. Bardzo trudno jest jednak jednoznacznie orzec, kiedy ten związek nie zachodzi. W orzecznictwie Sądu Najwyższego (SN) przyjmuje się, iż przepisy ustawy o wypadkach przy pracy ustanawiają ochronę ubezpieczeniową przez cały czas pobytu pracownika w podróży służbowej. Zatem dotyczy to także okoliczności związanych z jego prywatnymi sprawami, takimi jak odpoczynek, spacer, zakupy, przygotowanie posiłku, itd.

Różnica między wypadkiem przy pracy, a wypadkiem w czasie podróży służbowej dotyczy okoliczności wypadku. W pierwszym bowiem przypadku zdarzenie musi pozostawać w związku z pracą, natomiast w tym drugim – wiązać się z wykonywaniem zadań powierzonych na czas podróży służbowej.

Zatem kwalifikując dane zachowanie jako pozostające w związku z podróżą służbową należy zbadać, czy w łączności z nią pozostawał cel zachowania pracownika czy też miało ono wyłącznie prywatny charakter. Innymi słowy te zachowania pracownika, które nie były konieczne z punktu widzenia celu i warunków odbywania podróży służbowej, pozbawiają go ochrony ubezpieczeniowej w zakresie wypadku przy pracy.

Biorąc to pod uwagę należy założyć, iż przypadek pracownika z Francji na gruncie polskich przepisów nie zostałby zakwalifikowany jako wypadek podlegający ochronie ubezpieczeniowej. Najprawdopodobniej polskie sądy nie miałyby tak liberalnego podejścia w kwestii „czynności dnia codziennego” i dostrzegłyby zerwanie związku z celem podróży służbowej. Ponadto trudno też przyjąć, iż seks z nieznajomą zostałby uznany za konieczny do realizacji powierzonych pracownikowi na czas podróży służbowej zadań.


Jakie jeszcze wątpliwości mogą wzbudzać sprawy z zakresu wypadków przy pracy w polskich realiach?

Ciekawym przykładem będą tu zdarzenia, zakwalifikowane jako wypadki przy pracy, ale zaistniałe pod wpływem alkoholu. Zgodnie z wyrokiem SN z dnia 12 kwietnia 2016 roku stan nietrzeźwości pracownika nie przesądza automatycznie o zerwaniu związku z pracą lub wykonywaniem zadań powierzonych pracownikowi w czasie podróży służbowej. Decydują o tym okoliczności konkretnej sprawy. W tej konkretnej sprawie SN uznał, iż udanie się do sklepu w celu dokonania zakupów, a nawet spotkania ze znajomymi i spożycia piwa nie stanowiło zerwania związku z wykonywaniem zadań powierzonych w czasie podróży służbowej. Dopiero wprowadzenie się w stan głębokiego upojenia alkoholowego (3,24 promila alkoholu we krwi) ten związek zerwało.

Jeszcze większe wątpliwości budzi coraz popularniejsza forma wyjazdów bleisure, gdzie łączy się obowiązki służbowe z wypoczynkiem. W tym przypadku problematyczne jest już nie tylko kwalifikowanie tego rodzaju kosztów, ale też i sprawy odpowiedzialności za wypadki przy pracy. Bowiem rozdzielenie czasu przeznaczonego na pracę od czasu wolnego może być niezwykle trudne.

Inaczej sytuacja wygląda, gdy mamy do czynienia z podróżą służbową, a podczas niej organizowane są obowiązkowe zajęcia integracyjne. Wówczas, zgodnie z orzecznictwem sądowym, można mówić o odpowiedzialności pracodawcy za szkody wynikłe podczas ich odbywania. Chyba, że zajęcia integracyjne są zorganizowane jako dobrowolne, wówczas nie należy już mówić o wypadku przy pracy.

Jakiego jeszcze rodzaju aktywności budzą zastrzeżenia w odniesieniu do wypadków przy pracy?

Bardzo duże wątpliwości w tym kontekście zaczyna wzbudzać, obecnie coraz popularniejsza, telepraca. Zakłada ona bowiem regularne wykonywanie pracy poza zakładem pracy. Jeśli telepraca jest wykonywana w domu pracownika, wówczas pracodawca jest zwolniony z niektórych obowiązków z zakresu bhp, mianowicie:

  • dbania o higieniczny i bezpieczny stan pomieszczeń pracy i wyposażenia technicznego
  • zapewnienia odpowiednich warunków bhp dla obiektów, w których znajdują się pomieszczenia pracy
  • zapewnienia odpowiednich urządzeń higieniczno-sanitarnych oraz dostarczania niezbędnych środków higieny osobistej

Jednak pozostałe obowiązki z zakresu bhp wobec pracownika, nadal spoczywają na pracodawcy. I to właśnie wzbudza dużo kontrowersji, gdyż doprawdy trudno wymagać do pracodawcy, by odpowiadał on za warunki pracy w domu pracownika. Ponadto, niezwykle trudno jest ustalić, czy dane zdarzenie miało powiązanie z pracą czy też z czasem prywatnym. A już szczególnie kłopotliwe jest to w sytuacji, gdy pracownik nie ma wyznaczonych godzin pracy, a rozliczany jest z systemu zadaniowego.

Podsumowując, współczesny rynek pracy i zmieniające się warunki oraz formy jej wykonywania powodują, iż coraz trudniej zastosować jednoznaczne wytyczne odnośnie zasad odpowiedzialności przy ewentualnym wypadku przy pracy. Zapewne godnym uwagi byłoby doprecyzowanie pewnych kwestii, gdyż elastycznych form zatrudnienia będzie raczej przybywać i będą budzić coraz więcej kontrowersji w kwestii odpowiedzialności. Jeżeli spotkała Cię sytuacja sporna być może to pora aby znaleźć odpowiednie ogłoszenie o prace i zmienić otoczenie.