To już początek 17 sezonu startów Klubu Sportowego Moravia w rozgrywkach Świętokrzyskiego Związku Piłki Nożnej. Aktualny sezon to 12 start w rozgrywkach Klasy Okręgowej. Ponowie jak przed rokiem głównym celem zespołu seniorów będzie awans do IV ligi. Po dwóch kolejkach długiego inauguracyjnego sezonu zespół zajmuje 2 miejsce z 4 punktami zdobytymi w meczu wyjazdowym w Kunowie z miejscową Stalą oraz wysokiej wygranej na własnym stadionie z Hetmanem Włoszczowa. Hetman postawił nam trudne warunki i musieliśmy się mocno napracować, by wygrać. Po przerwie zmieniliśmy trochę ustawienie i to okazało się skuteczne. Hetman mimo porażki zaprezentował się z bardzo dobrej strony – podsumował mecz trener Krzysztof Dziubel. W kolejnym meczu w najbliższą niedzielę zespół czeka wyjazd do Skalbmierza i mecz z beniaminkiem rozgrywek miejscową Victorią.

 

Zdjęcia i relacja z meczów dzięki uprzejmości strony FB K.S. Moravia: https://www.facebook.com/MoraviaMorawica/

 


 

Cenny remis w osłabionym składzie

Na inaugurację sezonu 2019/2020 Moravia przewiozła z Kunowa 1 punkt. Przyznać trzeba, że wynik sprawiedliwy choć szkoda świetnej okazji w doliczonym czasie gry, kiedy w sytuacji sam na sam piłka po strzale „Rostka” poszybowała nad poprzeczką. W kadrze na ten mecz z różnych względów zabrakło kilku ważnych graczy min. Maćka Horny, Alberta Zajęckiego, Karola Miszczyka czy Dawida Wójcika.

 

Przekonujące zwycięstwo z mocnym Hetmanem

Mecz rozpoczęliśmy od mocnego akcentu, bo już w 2 minucie Kamil Kubicki z rzutu wolnego z 25 metrów zaskoczył bramkarza przyjezdnych. Potem stworzyliśmy jeszcze dwie ciekawe sytuacje i oddaliśmy pole Hetmanowi, który zaczął uzyskiwać przewagę, a w 28 minucie mógł doprowadzić do wyrównania. Strata w środku pola, podanie za obrońców i mocny strzał obił poprzeczkę Michała Żyły. Goście do końca pierwszej połowy przeważali, ale na szczęście nie zdołali wyrównać. W drugiej połowie na boisku w miejsce Alberta Zajęckiego pojawił się Karol Garbala, który jako defensywny pomocnik miał za zadanie rozbijać akcje Hetmana. Ta część gry rozpoczęła się tak samo dobrze jak pierwsza, tzn. golem. Tym razem swój kunszt pokazał Jakub Rabiej, który z lewej nogi zza pola karnego nie dał najmniejszych szans bramkarzowi umieszczając piłkę precyzyjnie tuż przy słupku. Gospodarze poczuli się pewniej i tym razem nie dali się zepchnąć do defensywy, ale jednak stracili gola. Błąd w polu karnym, faul i karnego na bramkę zamienił weteran świętokrzyskich boisk Łukasz Oduliński. W 66 minucie piłkę ręką w polu karnym zagrał obrońca Hetmana i sędzia bez wahania wskazał na 11 metr. Niestety strzał „Rostka” był niezbyt precyzyjny i bramkarz wyszedł z tego pojedynku obronną ręką. Goście podbudowani takim obrotem sprawy uwierzyli we własne siły i chcieli ruszyć do odrabiania strat, ale pięć minut później zostali skarceni przez naszego napastnika, który skutecznie zrehabilitował się za niewykorzystaną jedenastkę. Wynik w 94 minucie ustalił Maciek Horna, który zamykając akcję z lewej strony minął bramkarza i strzelił do pustej bramki. W drugiej części swoje okazje mieli także goście, ale nie były to tzw. „setki” i zasłużenie zainkasowaliśmy komplet punktów, co pozwoliło na wskoczenie na pozycję wicelidera po dwóch kolejkach.

 

Składy, statystyki, tabela i terminarz dostępny TUTAJ.

 

Pełna kadra zespoły do zobaczenia TUTAJ.

 

Jacek Kubicki

 

Galeria