W ramach organizowanego przez Bibliotekę Centrum Kultury w Piekoszowie cyklu spotkań ze znanymi i cenionymi artystami tym razem na piekoszowskiej scenie stanęła Basia Stępniak-Wilk z Zespołem. Śpiewająca autorka i kompozytorka, ale też artystka kabaretowa zachwyciła swoją sztuką i niekwestionowanym talentem.

Basia Stępniak-Wilk z Zespołem wystąpiła na piekoszowskiej scenie [WIDEO]

To był kolejny z cyklu koncertów organizowanych przez Bibliotekę Centrum Kultury w Piekoszowie. – W Piekoszowie od dawna już organizujemy spotkania z ludźmi znanymi z pierwszych stron gazet. Przyjeżdżają do nas aktorzy, piosenkarze, czy też kabareciarze. Wszystko dzięki wielkiemu zaangażowaniu pracowników Biblioteki Centrum Kultury, którzy mocno starają się o pozyskanie środków ministerialnych na organizację tego typu wydarzeń. To ich zasługa, że w Piekoszowie tak często gości sztuka najwyższych lotów – mówi wójt gminy Piekoszów, Zbigniew Piątek.

Tym razem mieszkańcy mieli okazję podziwiać śpiewającą autorkę i kompozytorkę, ale też artystkę kabaretową, Basię Stępniak-Wilk. Swoją karierę rozpoczęła w 1995 roku zdobywając „Złoty Prysznic” podczas Turnieju Śpiewających Poezję „Łaźnia” w Radomiu. Pochodzi z Lublina, a mieszka na stałe w Krakowie. W 1995 roku zadebiutowała w Piwnicy pod Baranami i kabarecie Loch Camelot, w którym do dziś występuje. W latach 1995-1997 współtworzyła między innymi wraz z Januszem Radkiem, Grzegorzem Halamą, Robertem Kasprzyckim, Szymonem Zychowiczem i Kamilem Śmiałkowskim formację „Zielone Szkiełko”. Na scenie występowała z wieloma artystami. Najbardziej publiczność może ją kojarzyć przede wszystkim z piosenką zaśpiewaną w duecie z Grzegorzem Turnauem pt. „Bombonierka”. W czasie swojej kariery wydała cztery solowe płyty, jak chociażby „Trwaj chwilo niebieska”, „O obrotach” czy „Słodka chwila zmian”. Jej utwory znajdowały się na najwyższych miejscach list przebojów między innymi radiowej „Trójki”. – Kiedyś starałam się, żeby to były przede wszystkim opowieści, a moje piosenki były bardziej fabularne. Teraz opisuję stany i nastroje, aczkolwiek lubię też snuć różnego rodzaju historie. Kiedyś były one bardziej autobiograficzne. Dziś bardziej stawiam na emocje. Staram się, aby moja muzyka nie była banalna, a podczas moich koncertów posiłkuję się też znakomitymi muzykami. Można ich było usłyszeć podczas koncertu w Piekoszowie. Na fortepianie zagrał Jasiek Kusek, Michał Braszak na kontrabasie. Razem z nami na scenie stanął też fantastyczny specjalista od fagotu, dr hab. Paweł Solecki. Mam nadzieję, że nasi słuchacze wynieśli z przygotowanego specjalnie dla nich koncertu choć odrobinę światła – mówi artystka Basia Stępniak-Wilk.


Na koncert Basi Stępniak-Wilk przyjechali prawdziwi koneserzy sztuki. – Na koncercie w Piekoszowie byliśmy nie pierwszy raz. Cudownie, że w tak małej gminie dzieją się tak wielkie rzeczy – mówili zachwyceni goście, którzy przyjechali z Kielc. – Trzeba przyznać, że był to niezapomniany koncert. Z całą pewnością trochę liryczny, ale z drugiej strony bez wątpienia zabawny. Niebanalny dowcip w wykonaniu Basi Stępniak-Wilk, ale i bardzo inteligentne teksty wzbudzają refleksję, ale też pozwalają oderwać się od codzienności i odpocząć. Z całą pewnością nie pożałował ten, kto przyszedł na ten koncert – potwierdza wójt, Zbigniew Piątek.

Galeria