Podczas sesji Rady Powiatu radni zajęli się szeregiem spraw dotyczących bezpieczeństwa, finansów, inwestycji drogowych oraz funkcjonowania jednostek powiatowych.
Rada Powiatu podjęła uchwały dotyczące: zmiany Wieloletniej Prognozy Finansowej Powiatu Kieleckiego na lata 2026-2030, zmian w budżecie Powiatu na 2026 rok, ustalenia planu dofinansowania doskonalenia zawodowego nauczycieli w 2026 roku, zgody na nabycie nieruchomości w Chmielniku pod budowę parkingu dla szpitala powiatowego, powierzenia Województwu Świętokrzyskiemu zimowego utrzymania drogi powiatowej nr 1430T w latach 2026-2028, przekazania zarządzania odcinkami dróg powiatowych w Gminie i Mieście Chęciny w związku z realizacją inwestycji rowerowych, zawarcia porozumienia z GDDKiA dotyczącego podziału kompetencji i kosztów związanych z odprowadzaniem wód, uchwalenia Planu pracy Rady Powiatu na 2026 rok.
Rada przyjęła również sprawozdania z działalności wszystkich komisji za rok 2025. Po zakończonej sesji, radni dyskutowali o transporcie zbiorowym. Radna Anna Kosmala zwróciła uwagę na potrzebę rozwoju transportu zbiorowego w gminach. Podkreśliła, że mieszkańcy terenów strategicznych potrzebują lepszej komunikacji, a powiat powinien posiadać dokument – plan rozwoju transportu – który umożliwiłby ubieganie się o środki zewnętrzne.
Radny Michał Godowski przekazał pytania mieszkańców Radomic Pierwszych dotyczące bezpieczeństwa na lokalnym skrzyżowaniu. Wskazał, że mieszkańcy oczekują informacji o działaniach podjętych w celu poprawy sytuacji.
Starosta Tomasz Pleban wyjaśnił, że temat finansowania transportu publicznego jest analizowany od wielu lat: – Przyjęcie planu transportowego wiązałoby się z bardzo dużymi kosztami dla powiatu. Analizy pokazują, że musielibyśmy znacząco dokładać do funkcjonowania transportu. Dodatkowym problemem jest to, że gminy ościenne korzystają z komunikacji miejskiej Kielc, natomiast transport między powiatami należy do kompetencji województwa – wskazał starosta.
Starosta odniósł się również do kwestii bezpieczeństwa w Radomicach: – Na skrzyżowaniu w Radomicach dochodzi do dwóch zdarzeń rocznie. Kierowcy jadący z góry mimo znaku STOP wjeżdżają na skrzyżowanie. Znak nie rozwiązuje problemu, dlatego rozważamy wprowadzenie wyniesionego przejścia lub muldy spowalniającej. Chcemy to zrobić na wiosnę – poinformował Tomasz Pleban.
Dodał także, że powiat planuje przeprowadzić przegląd wszystkich niebezpiecznych miejsc na drogach powiatowych i sukcesywnie wprowadzać podobne rozwiązania tam, gdzie będzie to konieczne.





















