Po obfitych opadach śniegu na dachach zalega gruba warstwa białego puchu. Straż pożarna przypomina o obowiązku jego usuwania, gdyż może zagrozić konstrukcji budynku.
Śnieg zalegający na dachu może być przyczyną tragedii, zwłaszcza gdy nie usuwa się go z dachów płaskich i dużych.
– Zwracajmy szczególną uwagę na dachy wielkopowierzchniowe – hipermarkety, hale produkcyjne, wystawiennicze, które ze względu na swoją konstrukcje są szczególnie narażone na zagrożenia związane z zalegającym śniegiem – podkreśla mł.asp. Beata Gizowska rzecznik prasowy Komendanta Miejskiego PSP w Kielcach.
Dynamiczna pogoda sprawia, że lekki biały puch może szybko zmienić się w ciężki, mokry śnieg, który jeszcze bardziej obciąża dach.
– Jeden metr sześcienny puchu śniegowego waży do 200 kg, śniegu mokrego 700-800 kg, a lodu ok. 900 kg – wylicza rzecznik.
Niebezpieczne są także lodowe sople i nawisy śniegowe. Trzeba je usuwać z dachów na bieżąco, by nie stanowiły zagrożenia.
– Tej zimy interweniowaliśmy już w budynkach użyteczności publicznej, były to szkoły, przedszkola w gminie Łopuszno i gminie Mniów. Straż pożarna usuwa sople, ale tylko w sytuacjach bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia. Usuwanie lodu i śniegu z dachu to obowiązek właścicieli i zarządców budynków – przypomina.
Ponadto właściciele i zarządcy obiektów o powierzchni zabudowy przekraczającej 2000 m2 oraz obiekty budowlane o powierzchni dachu przekraczającej 1000 m2 mają obowiązek przeprowadzenia dwa razy w roku kontroli stanu technicznego swoich obiektów. Inspektorzy Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego sprawdzają, czy przestrzegane jest prawo.
Straż Pożarna apeluje także o odśnieżanie chodników w obrębie swoich nieruchomości.


