Papugi, ale także węże, kameleon, waran a nawet kot afrykański- takie między innymi egzotyczne zwierzęta trzymają w swoich domach mieszkańcy powiatu. W ubiegłym roku w Starostwie Powiatowym w Kielcach zarejestrowano ich 27.
Posiadanie egzotycznego zwierzęcia wiąże się z obowiązkową rejestracją. Rejestr zwierząt należących do gatunków podlegających ograniczeniom na podstawie przepisów prawa Unii Europejskiej dla powiatu kieleckiego prowadzi Wydział Rolnictwa, Leśnictwa i Środowiska Starostwa Powiatowego w Kielcach.Statystyki pokazują, że mieszkańcy powiatu kieleckiego coraz chętniej przekonują się do nietypowych pupil w swoich domach.
Wśród zwierząt egzotycznych, które w 2025 roku wpisano do rejestru jest:
– 10 gadów,
– 13 ptaków,
– 1 ssak,
– 3 płazy.
Najwięcej zarejestrowanych w ubiegłym roku było papug, bo aż 13. ( Rozella białolica – 10, Rudosterka zielonolica – 1, – Afrykanka senegalska – 1, – Patagonka – 1). Ponadto: pyton królewski – 6, drzewołaz malarski (gatunek żaby) – 3, żółw stepowy – 1, waran filipiński – 1, serwal sawannowy (afrykański kot) – 1, kameleon jemeński – 1, boa imperator – boa cesarski – 1.
Obowiązek zgłoszenia do rejestru powstaje z dniem nabycia, wwozu do kraju, wejścia w posiadanie zwierzęcia, jego utraty lub śmierci. Wniosek o dokonanie rejestru powinien być złożony Staroście Kieleckiemu w ciągu 14 dni od dnia powstania tego obowiązku. Wniosek dostępny jest w Biurze Obsługi Klienta oraz w Biuletynie Informacji Publicznej kieleckiego starostwa. Opłata za dokonanie wpisu danego gatunku do rejestru zwierząt wynosi 26 zł.
Przed wyborem egzotycznego zwierzęcia, warto wiedzieć o nim jak najwięcej, o jego potrzebach, by zapewnić mu odpowiednie warunki.
Pan Jacek Gwóźdź z gminy Piekoszów, od kilku miesięcy jest właścicielem 3 egzotycznych żab. To pochodzące z Ameryki Południowej drzewołazy malarskie, które wyróżniają się intensywnym niebieskim ubarwieniem skóry oraz ciemnymi plamami. Jak zapewnia, posiadanie tak egzotycznych pupili nie sprawia mu większych problemów.
– Trzymam je w terrarium. Dbam o to, by zapewnić im odpowiednią temperaturę i wilgotność, dlatego kupiłem zraszacze i matę grzewczą. Trochę trudności sprawia mi dostarczanie drzewołazom codziennego pożywienia. Jedzą drobne owady – muszki owocówki czy skoczogonki – opowiada Jacek Gwóźdź.
Jak przyznaje, decyzja o zakupie tak nietypowych zwierząt była związana z zainteresowaniem żabami jego córki, która jest ich wielką miłośniczką od najmłodszych lat. Swoją miłością do tych płazów zaraziła całą rodzinę, która zafascynowała się wyjątkowymi, egzotycznymi żabami.
– Lubię na nie patrzeć, obserwować. Widzę jak przyzwyczają się do naszej obecności. Nie są już tak płochliwe jak na początku gdy zamieszkały u nas – zapewnia pan Jacek.
Fot.: archiwum prywatne J. Gwóźdź


