Ostatniego dnia minionego roku, tuż przed północą funkcjonariusze pełniący służbę na terenie Sandomierza, na jednej z ulic natknęli się na poruszającą sytuację. Zauważyli błąkającego się, wystraszonego i zmarzniętego psa. Bez chwili zawahania policjanci ruszyli na pomoc czworonogowi.
W sylwestrową noc, tuż przed północą, na ulicy Cieśli w Sandomierzu funkcjonariusze zauważyli błąkającego się, wyraźnie wystraszonego i zmarzniętego małego pieska. Zwierzę było zdezorientowane, nie reagowało na otoczenie i nie miało przy sobie opiekuna. Funkcjonariusze natychmiast zatrzymali się, aby sprawdzić sytuację i udzielić pomocy czworonogowi.
Mimo obserwacji okolicy i oczekiwania, nie zgłosiła się żadna osoba poszukująca zwierzęcia. Piesek nie miał również identyfikatora umożliwiającego ustalenie danych opiekuna. Mając na uwadze niską temperaturę, sylwestrowy hałas oraz bezpieczeństwo psa, policjanci podjęli decyzję o jego zabezpieczeniu.
Piesek został bezpiecznie przewieziony do schroniska w Sandomierzu, gdzie otrzymał opiekę. Patrol tej nocy zakończył się więc nie tylko dbaniem o porządek publiczny, ale również o los bezbronnego zwierzęcia. To kolejny przykład, że służba funkcjonariuszy to także wrażliwość i gotowość do niesienia pomocy tym, którzy sami o nią poprosić nie potrafią.
Opr. IP
Źródło: KPP w Sandomierzu




